Wprowadzenie
Wokół golfa narosło mnóstwo mitów. Jednym z największych jest przekonanie, że to współczesna, wymyślona przy biurkach gra dla znudzonych biznesmenów. Prawda jest taka, że golf to jeden z najstarszych i najbardziej naturalnych sportów w historii ludzkości. Zanim na polach pojawili się zawodowcy w idealnie skrojonych polówkach, ta gra musiała przetrwać średniowieczne zakazy, wojny, a nawet... banicję nałożoną przez samego króla Szkocji. Poznaj historię golfa na świecie, podaną bez nudnego, encyklopedycznego zadęcia.
Kto pierwszy uderzył piłkę kijem?
Jeśli zapytasz historyków o początki gier typu „kij i piłka”, okaże się, że prawie każda starożytna cywilizacja miała swoją wersję tej rozrywki. Istnieją zapiski sugerujące, że w grę przypominającą golfa grano w Chinach już 200 lat przed naszą erą! Jednak to Szkocja jest bezdyskusyjną kolebką nowoczesnego golfa. To tam, na smaganych wiatrem nadmorskich terenach (zwanych links), szkoccy pasterze zaczęli wbijać kamienie do króliczych nor za pomocą zakrzywionych kijów. Grano w to już w XIV wieku, niektórzy jednak uważają, że grano już w niego nawet w 1297.
Średniowieczni kuzyni golfa
W tamtych czasach w Europie panowała absolutna moda na uderzanie w piłki. Zanim golf zyskał swoje ostateczne zasady, w różnych krajach grano w jego bliskich krewnych:
Chole (Belgia i Francja): Gracze musieli jak najmniejszą liczbą uderzeń trafić drewnianą piłką w odległy cel (np. w drzwi kościoła!). Co ciekawe, przeciwnicy mogli legalnie wybić Twoją piłkę do hazardu takiego jak żywopłot, wysoka trawa, strumień a nawet prawdopodobnie za mur.
Colf (Holandia): Niezwykle popularna gra, w którą grano na ulicach miast... oraz na zamarzniętych kanałach. To od holenderskiego słowa colf (oznaczającego kij) najprawdopodobniej pochodzi dzisiejsza nazwa naszej dyscypliny. Złośliwi wprawdzie twierdzą, że GOLF to skrót od Gentlemen Only, Ladies Forbidden (Tylko dla dżentelmenów, kobietom wstęp wzbroniony), ale to czysty mit – w golfa od wieków grały kobiety, z samą królową Szkocji Marią Stuart na czele.
Pallemaille (Anglia i Francja): Gra polegająca na odbijaniu drewnianej piłki na dystansie nawet pół mili. Była tak popularna w Londynie, że wybudowano dla niej specjalne boisko. W miejscu, gdzie się znajdowało, do dziś istnieje słynna ulica Pall Mall.
Gra tak dobra...
...że musiał jej zakazać król. W XV wieku Szkoci dosłownie oszaleli na punkcie golfa. Gra stała się tak popularna, że... zaczęła zagrażać bezpieczeństwu narodowemu. W 1457 roku król Szkocji James I wydał oficjalny dekret, w którym całkowicie zabronił uprawiania golfa i piłki nożnej. Powód? Mężczyźni zamiast trenować obowiązkowe łucznictwo i przygotowywać się do obrony kraju przed Anglikami, całymi dniami przesiadywali na polach i machali kijami. To oficjalnie pierwsza pisemna wzmianka o golfie w Szkocji. Zakaz jednak na niewiele się zdał – Szkoci grali dalej w tajemnicy, a kolejni królowie (w tym James IV) sami ostatecznie ulegli magii tego sportu i stali się namiętnymi graczami.
St Andrews - ujednolicenie chaosu
Przez długie lata golf był grą dość chaotyczną – każdy grał tak, jak lubił, a pola miały losową liczbę dołków (np. 22). Przełom nastąpił w połowie XVIII wieku w Szkocji. W 1754 roku powstaje legendarne Stowarzyszenie Golfistów w St. Andrews (The Society of St. Andrews Golfers), które w 1834 roku otrzymało od króla przydomek Royal & Ancient (R&A). Do dziś jest to absolutna stolica światowego golfa, która rozstrzyga o oficjalnych regułach gry. W 1764 roku na polu Old Course w St. Andrews dokonano rewolucji: zredukowano liczbę dołków z 22 do 18. Od tamtego momentu 18 dołków stało się oficjalnym standardem dla pól na całym świecie.
Technologia też parła do przodu. W 1847 roku wprowadzono piłki z gutaperki (twardego soku z drzew egzotycznych), które zastąpiły drogie, skórzane piłki wypychane pierzem. Pod koniec XIX wieku opatentowano piłkę z gumowym rdzeniem – gra stała się tańsza, bardziej powtarzalna i ruszyła na podbój świata: Ameryki, Afryki i Azji. Kilka dekad później golf dotarł również na tereny dzisiejszej Polski i Dolnego Śląska. Poznaj historię golfa w Polsce.
Pionierzy, którzy zmienili wszystko
Dzisiejszy golf wygląda tak profesjonalnie, ponieważ na przełomie XIX i XX wieku pojawili się ludzie, którzy z pasji zrobili zawód i naukę:
Old Tom Morris: Ojciec nowoczesnego golfa i greenkeepingu. To on wymyślił tzw. top dressing (piaskowanie greenów), zaprojektował dziesiątki pól i wprowadził genialną w swojej prostocie zasadę, że dziewiąty dołek powinien wracać w okolice domu klubowego, żeby gracze mogli odpocząć.
Harry Vardon: Absolutna legenda i zwycięzca 62 turniejów. To on zmodyfikował sposób trzymania kija, wprowadzając tzw. chwyt Vardona (grip nakładany) – technikę, której jako certyfikowany instruktor PGA uczę moich uczniów podczas pierwszych treningów golfa we Wrocławiu.
Walter Hagen: Pierwszy amerykański zawodowiec z krwi i kości. Jako pierwszy sportowiec w historii zarobił na polu ponad milion dolarów. To on zdjął z zawodowych graczy łatkę „niższej kategorii personelu” i sprawił, że zaczęto ich traktować w klubach jak dżentelmenów.
Ben Hogan: maszyna do swingu i najtwardszy facet w historii. Jeśli myślisz, że współcześni sportowcy są zdeterminowani, poznaj historię Bena Hogana (dziewięciokrotnego zwycięzcy Majors). Hogan miał obsesję na punkcie perfekcji – potrafił spędzać po 12 godzin dziennie na strzelnicy, dopóki z jego dłoni nie ciekła krew, szukając idealnego, powtarzalnego ruchu. W 1949 roku, u szczytu kariery, przeżył koszmarny wypadek samochodowy (zderzył się czołowo z autobusem, zasłaniając własnym ciałem żonę). Lekarze mówili wprost: facet ma szczęście, że żyje, ale o chodzeniu może zapomnieć, a o golfie to już w ogóle bajka. Co zrobił Hogan? 16 miesięcy później, mając potężne problemy z krążeniem i owinięte bandażami nogi, stanął na starcie morderczego turnieju US Open w Merion... i go wygrał. Do dziś jego sekrety mechaniki swingu są fundamentem dla każdego profesjonalnego trenera PGA.
Historia – pytania i odpowiedzi
Gdzie powstał golf?
Golf narodził się w Szkocji, gdzie już w średniowieczu grano w gry polegające na trafianiu piłką do celu za pomocą kijów.
Dlaczego golf był kiedyś zakazany?
W XV wieku szkocki król James I zakazał gry w golfa, ponieważ mężczyźni zamiast ćwiczyć łucznictwo spędzali całe dni na polach golfowych.
Czy kobiety grały w golfa od początku?
Tak. W golfa grały kobiety już setki lat temu, a jedną z najbardziej znanych była Maria Stuart – królowa Szkocji.
Czy golf był kiedyś sportem tylko dla elit?
Nie do końca. Choć golf kojarzył się głównie z arystokracją i biznesem, przed wojną działały również bardziej dostępne obiekty. Na przykład na Śląsku w golfa grali także górnicy, robotnicy i lokalni mieszkańcy.
Czy Hitler grał w golfa?
Adolf Hitler nie grał w golfa. Sport ten był w III Rzeszy postrzegany jako zbyt
„anglosaski” i kojarzony z elitami oraz kulturą brytyjską.
Co ciekawe, w 1936 roku w Baden-Baden rozegrano międzynarodowy turniej golfowy
„Golf Prize of Nations”, nazywany również Trofeum Hitlera. Miał być przedłużeniem
igrzysk olimpijskich w Berlinie i propagandowym sukcesem III Rzeszy.
Według wielu historyków Hitler planował wręczyć zwycięzcom puchar osobiście,
jednak po sukcesach amerykańskiego lekkoatlety Jessego Owensa oraz zwycięstwie
reprezentacji Anglii całe wydarzenie zostało wyciszone przez niemiecką propagandę.
Ufundowana przez Hitlera statuetka istnieje do dziś i znajduje się w Hesketh Golf
Club w Wielkiej Brytanii.
Co dalej?
Chcesz stać się częścią tej historii? Golf przeszedł niesamowitą drogę – od szkockich pastwisk po współczesne pola golfowe na całym świecie. Współczesny golf to nie tylko historia i legendy, ale również wielkie turnieje oglądane przez miliony kibiców. Poznaj najważniejsze turnieje golfowe świata.
Dzisiaj nie musisz łamać królewskich zakazów ani należeć do elitarnego klubu, żeby zacząć grać. Jeśli chcesz zobaczyć, jak wygląda nowoczesny golf bez stresu i snobizmu, sprawdź kurs na Zieloną Kartę lub zobacz, jak wyglądają pierwsze treningi golfa we Wrocławiu.
Dzwoń, lub pisz od poniedziałku do niedzieli o dowolnej porze, nawet w nocy. Na noc wyciszam telefon, a odpiszę, lub oddzwonię najszybciej, jak to będzie możliwe.